![]() |
Czapla biała wytropiona przez Roberta nad jeziorem Cichym, najpierw śmignęła mu nad głową, gdy budował kuchnię w pensjonacie.
Więcej o tym w niusie Czapla biała w Zawadach
Myszołów włochaty przyleciał zimą z jakiejś tundry i Robert znowu uganiał się za nim po okolicy.
Więcej o tym w niusie Myszołów włochaty
No i przylatuje do nas bielik, zwłaszcza gdy ma jakąś smaczną padlinkę w okolicy. Robert napatrzył się na niego, gdy którejś zimy potopione dziki wypłynęły na wierzch, przymarzły do lodu i wabiły okolicznych mięsożerców. Niestety wtedy nie mieliśmy aparatu i teraz tylko bielika w przestworzach możemy fotografować, a że sprzęt mamy krótki:) to należy nam wierzyć na słowo, że to ON!
a czasem gania się nad jeziorem lub naszą stodołą cała rodzinka, jednak najwięcej naraz dało się uchwycić tylko dwa: